Info

avatar Bloguje shovel z miejscowości Tychy. Przejechałem 22427.35 kilometrów w tym 3664.05 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.11 km/h i mam ją głęboko w dupie ;-)
Więcej na moim www.
Polecam: Snowboard Sklep Snow4Life
Portal o treningu siłowym i funkcjonalnym mojego autorstwa


baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy shovel.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
13.70 km 2.00 km teren
00:34 h 24.18 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

na os. O i spowrotem

Sobota, 6 grudnia 2008 · dodano: 07.12.2008 | Komentarze 0

na os. O i spowrotem - celem ugadania konfiguracji nowego rowerka:)
v-max 40.28 km/h
Kategoria 0-50 km, samemu


Dane wyjazdu:
54.76 km 5.00 km teren
01:50 h 29.87 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Przegoniłem lenia i problemy:-)

Piątek, 5 grudnia 2008 · dodano: 05.12.2008 | Komentarze 3

Przegoniłem lenia i problemy:-) I to podczas setnej wycieczki wprowadzonej na BS:)
W końcu po paru dniach bez rowera... a raczej z rowerem, ale walcząc (z nim) udało mi się pojechać na wycieczkę.
jako że przez ten czas jadłem tyle co zwykle a nie jeździłem to trochę czułem się przyciężkawo, więc stwierdziłem że dzisiaj się "pogonię".
Trasa:
dom-praca-dom-wały-bieruń rynek-ściernie-bojszowy-jedlina-wola-bojszowy-dom.
v-max 41,39 km/h

walka z rowerem zakończyła się na wymianie obu kompletów klocków hamulcowych, chyba 10-cio krotnym przelaniu przez układ oleju hamulcowego, odpowietrzaniu itp. Dzisiaj rower też nie mógł być "grzeczny" i podczas jazdy po wałach wywinął mi "wałka" i poluzowąło mi się siodełko:)

a teraz, jako że zbliża się cisza nocna, czas na...


:)


Dane wyjazdu:
15.04 km 0.00 km teren
00:37 h 24.39 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

znowu lipa. fajna pogoda a

Wtorek, 2 grudnia 2008 · dodano: 02.12.2008 | Komentarze 0

znowu lipa. fajna pogoda a ja dalej walczę z hamulcami.
coś mi się zdaje że zakup nowego rowera coraz bliżej... tylko czemu ten który mi się podoba (Lapierre Pro Race 400) jest tak cholernie drogi?

trasa:
dom praca dom
v-max 42.17 km/h
jazda (praktycznie)bez hamulców.
Kategoria 0-50 km, samemu


Dane wyjazdu:
15.32 km 0.00 km teren
00:35 h 26.26 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

tylko do pracy i spowrotem.

Poniedziałek, 1 grudnia 2008 · dodano: 01.12.2008 | Komentarze 0

tylko do pracy i spowrotem. Po powrocie chwila odsapnięcia i później grzebanie w tylnym hamulcu. dalej nie udało mi się go zrobić do porządku i nie odbija jeden tłoczek. mam nadzieję że nie będę musiał kupować nowych hampli... niefajnie by było.


Dane wyjazdu:
50.98 km 6.00 km teren
01:57 h 26.14 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

W końcu dobra wycieczka

Niedziela, 30 listopada 2008 · dodano: 30.11.2008 | Komentarze 0

W końcu dobra wycieczka :)
Trasa: dom-Fiat-wały-Bieruń Stary-Ściernie-Bieruń Nowy-Bijasowice-Jedlina-Wola-Gilowice-Międzyrzecze-Bojszowy-Świerczyniec-Cielmice-os. Z - os. O - park pod Żyrafą - os. F - dom.
v-max 51.61 km/h

Wyjazd z Radkiem ok. 15:30, początkowo warunki niesprzyjające - bardzo silny wiatr. Po jakimś czasie się trochę uspokoiło (albo przywykliśmy) i się jechało bardzo dobrze. Z ciekawszych rzeczy:
przy ~20 km/h wypadł mi z kieszeni telefon (Sony Ericsson). Przeżył bez wyłączania się, tylko obudowa teraz trochę jest bardziej poobijana:)
Około 30 km zrobiłem bez używania tylnego hamulca - obciera mi lewy klocek o tarczę (nie odbija do końca - muszę odpowietrzyć / przeczyścić / wymienić płyn jeszcze raz) więc odbiłem go "ręcznie" i w dalszej części wycieczki hamowałem tylko przodem :)
Bardzo zaciekawił nas też fakt ilości ludzi w lesie między Gilowicami a Międzyrzeczem. Pary - to jeszcze rozumiem (chociaż nie za zimno?), ale ludzie tak sobie się szwędający po nocy?
pozdrower dla szwędających.

ps. znowu odczyt czasu z sigmy rozjechał mi się z odczytem od Radka, dlatego odjęłem parę minut z czasu "licznikowego". On po prostu czasem nalicza zerowe kilometry na postoju, czy też jak odwrócę rower żeby pogrzebać. idiotyzm.

foto z innej beczki:


Dane wyjazdu:
2.90 km 0.00 km teren
00:08 h 21.75 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Wyjazd do D-G... co tu dużo

Sobota, 29 listopada 2008 · dodano: 29.11.2008 | Komentarze 3

Wyjazd do D-G... co tu dużo gadac - wyjątkowo krótki :P Wyjechałem z domu, przejechałem kilometr i lunęło z nieba tak że po kolejnych paruset metrach nie miałem już na sobie nic suchego. Zawróciłem i pojechałem się suszyć... szkoda.
Kategoria 0-50 km, samemu


Dane wyjazdu:
37.67 km 0.00 km teren
01:30 h 25.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

nocna krucjata :-)
Do

Piątek, 28 listopada 2008 · dodano: 28.11.2008 | Komentarze 2

nocna krucjata :-)
Do pracy nie mogłem jechać na rowerze ze względu na spotkanie "po" pracy, a ostatnio przyjeżdżałem brudniejszy niż ustawa przewiduje (czytaj: przypominałem jakieś cętkowane zwierze:)
Wieczorem jednak nie wysiedziałem w domu i wyruszyłem tuż przed 20 na przejażdżkę.
Trasa:
Dom - Bieruń - Arge (pompowanie powietrza) - Bojszowy - Jedlina - Wola -Bojszowy - Dom.
v-max 34,81 km/h
Pierwszzy raz jechałem z mp3 na uszach, całkiem fajnie się jechało:-) a przynajmniej trochę słuchawki extra grzały. Niestety bateria padła po niecałej godzinie jazdy.
Warunki niezłe, zimno (Tiger mi w butelce zamarzł) ale bez jakiegoś uciążliwego wiatru. Przeszkadzało mi tylko moje tylne koło, które ma gdzieś 0,5 cm luz na piaście. Muszę to jutro z rana zrobić, bo bez tego nie uda mi się dojechać na ognisko u Kosmacza. Tzn dojechać dojadę, ale będę cały spocony, bo koło obciera raz z jednej raz z drugiej strony tarczą o klocki, a jako że nie mam pro ciuchów rowerowych to zaraz jestem mokry.

BTW. Sigma jest strasznie miękka. Po powrocie do domu mi spadła i znowu muszę ją kleić... chyba 3 czy 4 raz ten licznik sklejam, a naprawdę mnie zaliczył żadnej poważniejszej gleby.

A teraz czas na moją drugą, trochę zapomnianą ostatnio miłość...




Dane wyjazdu:
15.98 km 0.00 km teren
00:45 h 21.31 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

do pracy i z powrotem,

Czwartek, 27 listopada 2008 · dodano: 27.11.2008 | Komentarze 0

do pracy i z powrotem, z przejazdem koło shella gdzie chciałem napompować opony ale niestety kompresor wyłączony. pod wieczór musiałem jechać na zakupy i nici z jeżdżenia... teraz jeszcze idę tylną przerzutkę ustawić.
Kategoria 0-50 km, samemu


Dane wyjazdu:
11.84 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

serwis roweru - jedyna trasa

Środa, 26 listopada 2008 · dodano: 27.11.2008 | Komentarze 4

serwis roweru - jedyna trasa którą dzisiaj zrobiłem była na myjnię przed rozpoczęciem serwisowania.
lista była długa i sporo zostało jeszcze do zrobienia... ale jest 0:30 i chcę iść spać
dzisiaj zrobione:
1) wymiana klocków z przodu
2) czyszczenie i konserwacja hamulców, wymiana płynu hamulcowego
3) podociąganie szprych
4) rozebranie kasety - to co jest pod nią (bembenek?) jest już nieźle wyjechane...
5) smarowanie łańcucha
6) kontrola ramy (czy nie ma małych pęknięć)

na rano zostało ustawienie tylnego koła tak żeby nie tarło, a na później - wyciągnięcie amora i zmierzenie rury sterowej, rozebranie go i przeczyszczenie / przesmarowanie, i trochę innych pierdół...

ostatnie dni 'odpadłem' ze względu własnie na problemy z rowerem. ciągle coś się sypało, a jeszcze w tym tygodniu nie jechałem na nim do pracy... myślę że się to rano zmieni;]
pozdrower dla czytających

foto (nie kupujcie northteców to tak nie skończycie:)


średniej nie wpisuje, bo podczas jazdy koła mi tak tarły że rower z górki się zatrzymywał

Dane wyjazdu:
33.44 km 18.00 km teren
01:46 h 18.93 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

katorga. tyle jednym słowem.

Poniedziałek, 24 listopada 2008 · dodano: 24.11.2008 | Komentarze 3

katorga. tyle jednym słowem.
trasa:
dom-las wygorzele-kostuchna hałdy - kostuchna -wilkowyje - Browar - dom.

Katorga, bo przedni hampel mi się zapiekł i blokował mi koło, tak że po 1 obrocie stawało. Bo przerzutki działąły tylko kilka minut (tylne). Bo moje semi się totalnie ślizgają, a ja spłukalem się na delegacji i czekam na jej rozliczenie.

Wyjątkowo nieprzyjemny dla mnie wyjazd.
max speed (wg licznika): 123,06 km/h

masakra. jak ja to przeżyłem?