Info

avatar Bloguje shovel z miejscowości Tychy. Przejechałem 16903.95 kilometrów w tym 3664.05 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.24 km/h i mam ją głęboko w dupie ;-)
Więcej na moim www.
Polecam: Snowboard Sklep Snow4Life
Portal o treningu siłowym i funkcjonalnym mojego autorstwa


baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy shovel.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
64.52 km 20.00 km teren
04:08 h 15.61 km/h:
Maks. pr.:65.50 km/h
Temperatura:30.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1270 m
Kalorie: kcal

Beskid Mały - podejście trzecie

Sobota, 10 lipca 2010 · dodano: 11.07.2010 | Komentarze 12

Trasa: Andrychów - Wadowice - Jaroszowice - Świnna - Mucharz - Tarnawa - Krzeszów (asfaltem) - Leskowiec - Łamana Skała - Beskid - Potrójna - Przełęcz Kocierska (czerwonym szlakiem) - Andrychów (asfaltem)
track GPS

Trasa planowana pierwotnie była zupełnie inna - zakładała wjechanie na Leskowiec Żółtym z okolic Wadowic, późiejsze odbicie pod Łamaną Skałą na Zielony szlak i przejazd na J. Międzybrodzkie, ale niestety tak się nie stało. Pierwszym powodem, był mocno zarośnięty żółty szlak, który zleksza zniechęcił jadącego ze mną Adama, kolejnym - upał i dodatkowe kilometry nadłożone celem dojechania do Krzeszowa, a trzecim - problemy Adama z krążeniem w nogach, które wymuszały pauzy i wolniejsze tempo jazdy.
Mimo wszystko, było i tak bardzo przyjemnie... W końcu, będąc "z kimś" mogłem trochę "poszaleć" na szlakach, nie ograniczając zbytnio prędkości... przynajmniej na dużych kamieniach i korzeniach, bo drobne kamyki to w dalszym ciągu nie mój żywioł.

Sama trasa - do Wadowic bardzo przyjemnie. Przy budowanym zbiorniku w Świnnej Porębie trafiliśmy na korek, który dość szybko ominęliśmy. Zjazd w kierunku Targanic i Krzeszowa zaowocował kilkoma górkami, niestety podjeżdżanymi w pełnym słońcu. Na czerwony szlak trafić było trudno, i utrzymać się na nim - w początkowej części - też było niełatwo. Niestety, u nas nikt nie myśli o tym, żeby lepiej oznakować szlak na łąkach, i w kilku miejscach musieliśmy tego szlaku szukać i próbować różnych wjazdów.
Sam podjazd czerwonym jest stosunkowo łatwy. Dla osoby która ma dobrą kondycję i technikę powinien być w 100% przejezdny, dla mnie było kilka niedługich fragmentów gdzie decydowałem się prowadzić rower a nie męczyć, co nie zmienia faktu, że pewnie dałoby się podjechać gdyby dobrze rozłożyć siły.
W schronisku na grani JP2 pustki, tam uzupełniliśmy płyny, chwilę odpoczęliśmy i pojechaliśmy w kierunku Kocierskiej.
Po drodze na przełęcz podczas "zabaw" zjazdowych poszła mi szprycha, a kolejna dość mocno się poluzowała, w związku z czym zdecydowaliśmy się nie ryzykować i zjechać z przełęczy asfaltem (swoją drogą - czas nas też już gonił).
Zjazd z przełęczy fajny, aczkolwiek wyprzedzający rowerzystów samochód jadący z naprzeciwka trochę mi strachu narobił - hamowanie z 60 km/h na łuku nie należy do najmniej stresujących.

Powrót samochodem przyjemny, bez korków...

V-max w terenie - pod Leskowcem - 42 km/h.
Parę fotek - wyjątkowo, lepszej jakości :)


w Wadowicach

zapora w Świnnej - budowa wiecznie niedokończona

widoki z podjazdu na Leskowiec

a tutaj już przy szczycie

i panorama z Leskowca

gdzieś na zjeździe...

skałki pod Łamaną Skałą

panorama spod Łamanej... widoki w Beskidzie Małym naprawdę są rewelacyjne.

a to ja i Adam ;-)

moje Terrago na Potrójnej

to nie było konieczne, ale nie umiałem się powstrzymać :-)

Profil trasy


Komentarze
shovel
| 21:45 sobota, 18 sierpnia 2012 | linkuj lol. Beskid Mały w paśmie leskowca nie stawia żadnych wymogow ani o technikę jazdy ani o sprzęt. na dobrą sprawę, to teraz, po 3 sezonach w górach, każdą trasę w tym rejonie objechałbym na rowerze dziecięcym.
Gość | 16:29 piątek, 17 sierpnia 2012 | linkuj No to co to za szprychy skoro pod czas głupiej zabawy popekały?!
w beskidzie małym trzeba miec wystrzymały sprzęt i parę dętek na zmiane ;-)
shovel
| 15:09 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj ja staram się w tym roku jeździć minimum raz w tygodniu, a jeśli mi "siądą" zlecenia w najbliższym czasie i będzie więcej kasy- może i 2 razy.
Za Śląskim specjalnie nie przepadam... chcę odwiedzić Makowski i Wyspowy w najbliższym czasie.
k4r3l
| 15:07 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj ten zielony na Łysinę chyba w obie strony jest lajtowy (tak przynajmniej wynika z przewyższeń zaznaczonych na mapie - 130m w jedną i 270m w drugą stronę na odcinku 8 km) i raczej lepiej jechać od Łamanej Skaly, chyba ze się chce zaliczyć asfaltowy podjazd na Łysinę (swoją kapitalna miejscówka!) za dwa tygodnie w weekend jeździmy, ale po Śląskim i raczej rekreacyjnie.. spoko, się pomyśli:)
shovel
| 14:31 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj właśnie mi się wczoraj wyjątkowo dobrze tam jechało, głównie dlatego że starałem się jechac szybko i przelatywać nad tymi kamieniami :) jedynie ten odcinek potrójna - kocierz gdzie jest dużo luźnych kamieni mnie trochę zmęczył.
swoją drogą, możnaby się kiedyś zgadać na jakąs wycieczkę :) ja na przyszły tydzień planuje kolejny wypad do b. małego - tym razem w planie mam czupel i całe te pasmo między bielskiem a międzybrodziem, później myślałem nad tym zielonym szlakiem który odchodi od łamanej skały w lewo jadąc w kierunku kocierzy - tylko zrobić go w drugą stronę, a potem jakiś powrót bez szlaku, albo cokolwiek innego :)
k4r3l
| 14:00 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj czyli że czerwony na Leskowiec w miarę lajtowy? może kiedyś skorzystam i z tej opcji:) a z kolei po czerwonym w stronę Kocierza ładnie ręce napierdzielają od tego zjazdu:)
shovel
| 07:27 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj miałem 1.1 i teraz 1.5. pierwsza była względnie ok, druga juz nie.
moja bocia jest styrana, i wątpię żeby ją przyjął ;) kupię pewnie kiedyś włącznik i przelutuje;-)
mnmnc
| 07:22 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj A którą masz wersję? Ja mam 2.5, właśnie (z poprawionym wyłącznikiem), obecnie najnowszy model to chyba 3.0. W mojej żadnych problemów nie mam i jestem bardzo zadowolony. Z forum światełek wynika, że można chyba wysłać bocialarkę do Bociana celem "upgrade". Ale ja tam nie mam potrzeby :)
shovel
| 07:18 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj ja z mojej bociej jestem średnio zadowolony. światła dośc, ale się pierdzieli włącznik, sama sie przełącza itp. ogólnie, raczej bym nie kupił ponownie :-P
mnmnc
| 07:15 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj Bocialarka rządzi :), chociaż uchwyt rzeczywiście nie wygląda zbyt pewnie :)
shovel
| 05:55 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj jakiś chochlik się wdał ;-) dobrze że przynajmniej nie skompromitowałem się jakimś linkiem do strony porno ;-)

uchwyt na Bocialarkę, ale bocia ze mną w teren nie jeździ, bo mimo że uchwyt solidny, to jednak jedną latarkę już zgubiłem :|
mnmnc
| 05:46 poniedziałek, 12 lipca 2010 | linkuj Piękny wypad, może i ja kiedyś też tak...
PS1. Track do GPS'a nie działa (tzn działa, ale bez sensu)
PS2. Fajny uchwyt na lampkę, home made czy sprzęt Bociana?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa acaja
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]