Info

avatar Bloguje shovel z miejscowości Tychy. Przejechałem 16903.95 kilometrów w tym 3664.05 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.24 km/h i mam ją głęboko w dupie ;-)
Więcej na moim www.
Polecam: Snowboard Sklep Snow4Life
Portal o treningu siłowym i funkcjonalnym mojego autorstwa


baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy shovel.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
49.40 km 16.00 km teren
04:14 h 11.67 km/h:
Maks. pr.:64.00 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1463 m
Kalorie: kcal

Beskid Mały / integracja ;-)

Środa, 25 sierpnia 2010 · dodano: 25.08.2010 | Komentarze 3

Spontaniczny wypad z Kubą - k4r3l@bikestats w Beskid Mały. W zasadzie, to co do tego że jedziemy zgadaliśmy się dosłownie parę minut przed południem, a chwilę po 14 byłem już w Andrychowie.

track gps

Początkowo straciliśmy trochę czasu na moje "regulacje' hamulców - z przodu i tyłu nowe klocki, które sobie trochę obcierały, dopompowanie amorka i ogólnie poskładanie roweru wyciągniętego z bagażnika.

Podjazd na przełęcz Kocierz zrobiliśmy asfaltem, Kuba prowadził po sobie-tylko-znanych bocznych drogach, ale to dobrze - było przynajmniej trochę zjazdów, trochę podjazdów, ogólnie - urozmaicenie.
Z Kocierzy pojechaliśmy początkowo czerwonym szlakiem w kierunku góry Zar, z którego jednak odbiliśmy na chwilę przed Beskidem, aby ominąć "ściankę płaczu" gdzie musielibyśmy pchać rowery. Objazd okazał się skuteczny - pchania ostatecznie było dosłownie tylko kilkadziesiąt metrów, i to w nie takim strasznym terenie.
Z czerwonego odbiliśmy pod Wielką Cisową Grapą (majestatyczną nazwę ma ta góra, nie ma co) na niebieski szlak, którym mieliśmy zjechac do Czernichowa.
Niestety, albo i stety - bo dalej nie wiemy co kryło się na niebieskim - przeoczyliśmy odbicie i zjechaliśmy do Tresnej żółtym szlakiem.
cała droga zjazdowa była dosyć urozmaicona, kamienie, korzenie, trochę (dosłownie trochę) bardziej gładkiej powierzchni... No i zielone kałuże, które swoją "mocą" przyciągnęły Kubę w pewnym momencie.
Były też i rynny, początkowo jechaliśmy w jednej z nich, a potem odkryliśmy wydeptane ściezki po bokach. Od razu jechało się lepiej :)

Ogólnie, odcinek wymaga koncentracji - nie jest może mega-trudny, ale trzeba w odpowiednich momentach przeskakiwać z jednej strony koryta, na drugą, odpowiednio wybierać drogę na kamieniach itp.

Po zjechaniu z żółtego podjechaliśmy asfaltem spowrotem na przełęcz Kocierz, tym razem od drugiej strony. Trochę się ten podjazd mi ciągnął, no ale cóż... dawno nie jeździłem.
Na szczęście przełęcz nie jest wysoko, szybko ją osiągnęliśmy i zjeżdżaliśmy już w półmroku zielonym szlakiem na przełęcz Beskid Targanicki, a póxniej już asfaltem do Andrychowa.

---
ogółem, rowerowo wycieczka udana. Z mniej przyjemnych zajść - po tym jak poprosiliśmy turystów o zdjęcie, młode dziwecze podając aparat Kubie nie odczepiło sobie sznurka, i ostatecznie aparat zaliczył "glebę", co niestety skończyło focenie na dziś (awaria).
Ja z kolei muszę coś zrobić ze swoim przednim SLX'em, bo już w ogóle nie ma najmniejszych szans na zrzucenie przez niego łańcucha na najmniejszą tarczę... luzy ma i ogólnie wykazuje awersję do cięzszej pracy :)

fotki (by k4r3l)

czerwony szlak. momentami zjazdy bardzo kamieniste - trzeba uważać...

a tutaj ostatni fragment objazdu "ścianki" na czerwonym. ostatnie kilkadziesiąt metrów - pchanie

a tu gdzieś się kulam:)

nie mogło zabraknąć wspólnego foto...

nazwa zobowiązuje - "żółty" szlak...
profil trasy:



Komentarze
shovel
| 22:25 czwartek, 26 sierpnia 2010 | linkuj no ten SLX to katastrofa. jutro może go wyciągne, przemyję, zobacze czy da się go jakoś nakłonić do lepszego działania. jak się nie uda, to wcisnę go ex-dziewczynie, a wezmę sobie od niej jej starego XT'ka :P
k4r3l
| 19:25 czwartek, 26 sierpnia 2010 | linkuj ale to było dobre! :D nad tym slx'em koniecznie musisz posiedzieć (albo go wy.. rzucić;), bo to młynkowanie musiało być konkretnie demotywujące. następnym razem już będzie tylko lepiej :) pozdro!
kundello21
| 18:56 czwartek, 26 sierpnia 2010 | linkuj Zjazdy rewelacja:) Muszę tam kiedyś wpaść, to pośmigałbym razem z wami
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa hmree
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]