Info

avatar Bloguje shovel z miejscowości Tychy. Przejechałem 16903.95 kilometrów w tym 3664.05 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.24 km/h i mam ją głęboko w dupie ;-)
Więcej na moim www.
Polecam: Snowboard Sklep Snow4Life
Portal o treningu siłowym i funkcjonalnym mojego autorstwa


baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy shovel.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
34.88 km 27.00 km teren
03:17 h 10.62 km/h:
Maks. pr.:53.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1508 m
Kalorie: kcal

Gloria Victis

Sobota, 6 listopada 2010 · dodano: 06.11.2010 | Komentarze 3

Cotygodniowy wypad w góry. Kolejny raz - Beskid Mały, kolejny raz z ludźmi z EMTB - Tomkiem Dębcem i Nokiannem. Tym razem miejscem docelowym była Jawornica, gdzie stoi krzyż, pod którym mielismy zapalić znicz upamiętniający forumowiczów - Jana i aDHd Cegłę, którzy zginęli w tym tygodniu w Alpach.
Ale po kolei...

Start zaplanowaliśmy w Targanicach. Pierwsze metry to asfaltowy podjazd na Beskid Targanicki, później - już tradycyjnie - zielonym szlakiem na przełęcz Kocierską. Na Kocierzy - decyzja, zmieniamy pierwotnie planowaną trasę, i jedziemy na Potrójną czerwonym szlakiem.

Do Potrójnej udało się dojechać całkiem sprawnie i bez wpychania, przynajmniej w moim przypadku (poza kilkumetrowym fragmentem kiedy zamienilem się z Tomkiem rowerami)
Na Potrójnej pierwszy "zonk" tego dnia - obniżając siodło ułamałem szybkozamykacz. Na szczęście w takich sytuacjach, gdy wycieczka wisi na włosku, najczęściej znajduje się najmniej spodziewane rozwiązania - udało się zcisnąć obejmę śrubę z mocowania od Bocialarki.


okolice potrójnej, fot. Tomek Dębiec


okolice Łamanej Skały, fot. Tomek Dębiec

Jedziemy :-)
Z Potrójnej na Łamaną Skałę, po czym odbijamy na zielony szlak na Gibasów Wierch. Poprzednio robiłem go "w drugą stronę", w tą dzisiaj przejeżdżaną jest trochę trudniejszy i szybszy.
Zresztą, nadążanie za Tomkiem tez sprawia że szlak jest trochę trudniejszy :)
Miejsca gdzie normalnie pewnie bym przejeżdżał połowę wolniej dzisiaj pokonywałem względnie sprawnie i szybko, rynny, kamienne odcinki - wszystko z prędkościami wahającymi się od 25 do 45 km/h.
W jednym miejscu "chyba" trochę przesadziłem bo złapałem pięknego "snejka" i powietrze z tylnego koła uszło w ciągu dosłownie paru sekund... gdyby kózka nie skakała ;-)


okolice Gibasów Wierchu fot. T.Dębiec

Sam zielony szlak jest w odcinku blisko Łysiny bardzo widokowy. Piękna, szeroka panorama Beskidu Żywieckiego i - fragmentarycznie - śląskiego.


Nokiann na zielonym szlaku fot. T.Dębiec


Tomek, dzisiaj na pożyczonym od żonki rowerze

Zjazd ze szlaku w kierunku Kocierzy jest dość stromy i umiarkowanie trudny, głównie z powodu gęstego dywanu kamieni, który mocno rzuca rowerem.

Na dole okazało się że Bartkowi pękła podczas zjazdu śruba mocująca damper, i mimo iż na szybko zaimprowizowaliśmy naprawę łatką ;-) nie pokusił się o dalszą jazdę terenem, tylko pojechał asfaltem na Kocierz, gdzie miał trochę odczekać aby później zjechać do samochodów.

My tymczasem z Tomkiem pojechaliśmy znowu w stronę Potrójnej - chcieliśmy wjechać żółtym szlakiem w okolice schroniska, jednak okazał się trochę zbyt stromy (nawet na drzewie, po znaku zaznaczającym skręt szlaku, była informacja "STROMO W GÓRĘ :-)". To stromo to była prawdziwa ścianka:)
My tymczasem zdecydowaliśmy się - sugerując się mapą - pojechać w górę drogą wzdłuż strumienia.
Oho... żeby tam była droga. Co prawda były w tym strumieniu ślady zwózki, ale... no jeśli tutaj coś jeździło kiedykolwiek, to miało to gąsienice i lufę z przodu.

Nasz "skrót' zafundował nam ok 500 metrów noszenia rowerów na plecach i kolejny kilometr wypychania. No ale co to za enduro bez pchania:)

Koło 15 byliśmy już na Potrójnej, krótki postój, napotkanie na jakąś grupę offroadowców jeepami i zjazd do Jawornicy.


i po raz kolejny fotka z zielonego szlaku - widok na b. Żywiecki

Do Jawornicy jechało się świetnie. Trochę mniej błota niż było tydzień temu.
Pod krzyżem chwila przerwy, zapalenie znicza, przygotowanie rowerów do ostatniego zjazdu tego dnia i w dół.... :)

poniżej jeden z filmików sp. Cegły...


track gps


Komentarze
wlochaty
| 18:54 poniedziałek, 8 listopada 2010 | linkuj Rewelacyjne tereny do jazdy
kundello21
| 22:27 niedziela, 7 listopada 2010 | linkuj Oponki do DH i zero snejków;)

Świetne góry...

Jak zawsze super wyjazd i tereny:) Zawsze czytam
k4r3l | 08:34 niedziela, 7 listopada 2010 | linkuj fajna promocja Beskidu Małego, który jak najbardziej zasługuje na takie peany:) tam nawet na hardtailu można bezstresowo pośmigać, czego ja jestem żywym przykładem :) świetne fotki, robią naprawdę dobre wrażanie! pozdro!
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ulatk
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]