Info

avatar Bloguje shovel z miejscowości Tychy. Przejechałem 16903.95 kilometrów w tym 3664.05 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.24 km/h i mam ją głęboko w dupie ;-)
Więcej na moim www.
Polecam: Snowboard Sklep Snow4Life
Portal o treningu siłowym i funkcjonalnym mojego autorstwa


baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy shovel.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
14.00 km 14.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:42.50 km/h
Temperatura:-5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:450 m
Kalorie: kcal

w Góry na Gaiki z EMTB

Niedziela, 23 stycznia 2011 · dodano: 09.02.2011 | Komentarze 1

Kilometry podane orientacyjnie, czasu jazdy nawet nie zgaduję ;-)
Ot taka wycieczka integracyjna, wspomagana zewnętrznie - busik Harry'ego służył nam za 'wyciąg drogowy' który nas zawiózł najpierw na przełęcz Przegibek, a później - po dwukrotnym zaliczeniu Gaików (raz sami się "wtaszczyliśmy!" ;-) w okolice Magurki gdzie zwiedzaliśmy lokalne ścieżki i pomagaliśmy wypchać najpierw z choinki jakiegoś Suzuki SX4, a później ratowaliśmy przed spadnięciem w przepaść busik Harrego. Enduro pełną gębą, nie ma co;-)

ale po kolei...


Busik Harrego i część ekipy - było nas łącznie 8 sztuk...

... wystartowalismy z tradycyjnym opóźnieniem z bielska około 10:30. Najpierw busikowy teleport na Przegibek, później podjazd na Gaiki.
Tak - podjazd :-) Większość drogi dało się jechać, chociaż sypiący od rana śnieg coraz bardziej utrudniał jazdę. Ostatecznie na Gaikach znaleźliśmy się za około pół godziny. Chwila pauzy - ubieranie ochraniaczy, kamerki ;-) i innych takich i zacznynamy zjazd "legendarnym niebieskim".


fragment zjazdu z Gaików - prostsze fragmenty na dole


na Gaikach...


jako kamerzysta nie robiłem fot - przez to dzisiaj prawie same moje;-)


... a lekko nie było.

Niedługo przed końcem szlaku odbiliśmy w lokalesom-tylko-znane drogi leśne i zaczęliśmy mozolny podjazd/podejście na Gaiki z drugiej strony.
Tym razem czas wejścia był dłuższy, ale to też zrozumiałe ze względu na nieprzetarcie szlaków.


mało przyjemne podejscie
Po ponad godzinie dotarliśmy na szczyt skąd zaczęliśmy dośc szybko zjazd czerwonym szlakiem. Co tu dużo gadać - był flow :)
Dużo przyjemnych fragmentów, szybkich, poprzerywanych krótkimi technicznymi odcinkami.
To co tygryski lubią najbardziej


... mieliśmy tez jedną Endurową Tygrysicę w składzie ;-)


na zjeździe czerwonym jest wiele miejsc gdzie można przyspieszyć...

Filmik na Vimeo


Po zjechaniu czerwonego nie pozostało nam nic innego jak tylko transport do samochodów i ponowny wjazd busikiem na Magurkę, tym razem w celu penetracji sekretnych scieżek :)
Niestety na dole ekipa się trochę wykruszyła, ostatecznie na Magurkę pojechało nas 6 osób.
Podróż była z przygodami - busik Harrego mimo łańcuchów średnio sobie radził z grubą warstwą świeżego puchu, co w ostatecznym rozrachunku doprowadziło do jego postawienia bokiem.... ale popchaliśmy i harry zjechał.

Dalej trafiliśmy na lokalne ściezki prowadzące przez bardzo urozmaicony teren...co tu dużo gadać - rewelacja. Było wszystko - muldy, ścianki, odcinki szybkie i techniczne...



Ogółem wypad bardzo udany, jak i wszystkie w dobrym towarzystwie :)


Komentarze
kundello21
| 18:00 sobota, 12 lutego 2011 | linkuj Wypad pełen wrażeń jak zawsze:) Podziw dla Tygrysicy, bo kobiety nie bardzo chcą w zimie ruszyć pupkę:)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa losie
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]