Info

avatar Bloguje shovel z miejscowości Tychy. Przejechałem 24047.53 kilometrów w tym 3664.05 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.55 km/h i mam ją głęboko w dupie ;-)
Więcej na moim www.
Polecam: Snowboard Sklep Snow4Life
Portal o treningu siłowym i funkcjonalnym mojego autorstwa


baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy shovel.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
15.32 km 0.00 km teren
00:35 h 26.26 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

tylko do pracy i spowrotem.

Poniedziałek, 1 grudnia 2008 · dodano: 01.12.2008 | Komentarze 0

tylko do pracy i spowrotem. Po powrocie chwila odsapnięcia i później grzebanie w tylnym hamulcu. dalej nie udało mi się go zrobić do porządku i nie odbija jeden tłoczek. mam nadzieję że nie będę musiał kupować nowych hampli... niefajnie by było.


Dane wyjazdu:
50.98 km 6.00 km teren
01:57 h 26.14 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

W końcu dobra wycieczka

Niedziela, 30 listopada 2008 · dodano: 30.11.2008 | Komentarze 0

W końcu dobra wycieczka :)
Trasa: dom-Fiat-wały-Bieruń Stary-Ściernie-Bieruń Nowy-Bijasowice-Jedlina-Wola-Gilowice-Międzyrzecze-Bojszowy-Świerczyniec-Cielmice-os. Z - os. O - park pod Żyrafą - os. F - dom.
v-max 51.61 km/h

Wyjazd z Radkiem ok. 15:30, początkowo warunki niesprzyjające - bardzo silny wiatr. Po jakimś czasie się trochę uspokoiło (albo przywykliśmy) i się jechało bardzo dobrze. Z ciekawszych rzeczy:
przy ~20 km/h wypadł mi z kieszeni telefon (Sony Ericsson). Przeżył bez wyłączania się, tylko obudowa teraz trochę jest bardziej poobijana:)
Około 30 km zrobiłem bez używania tylnego hamulca - obciera mi lewy klocek o tarczę (nie odbija do końca - muszę odpowietrzyć / przeczyścić / wymienić płyn jeszcze raz) więc odbiłem go "ręcznie" i w dalszej części wycieczki hamowałem tylko przodem :)
Bardzo zaciekawił nas też fakt ilości ludzi w lesie między Gilowicami a Międzyrzeczem. Pary - to jeszcze rozumiem (chociaż nie za zimno?), ale ludzie tak sobie się szwędający po nocy?
pozdrower dla szwędających.

ps. znowu odczyt czasu z sigmy rozjechał mi się z odczytem od Radka, dlatego odjęłem parę minut z czasu "licznikowego". On po prostu czasem nalicza zerowe kilometry na postoju, czy też jak odwrócę rower żeby pogrzebać. idiotyzm.

foto z innej beczki:


Dane wyjazdu:
2.90 km 0.00 km teren
00:08 h 21.75 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Wyjazd do D-G... co tu dużo

Sobota, 29 listopada 2008 · dodano: 29.11.2008 | Komentarze 3

Wyjazd do D-G... co tu dużo gadac - wyjątkowo krótki :P Wyjechałem z domu, przejechałem kilometr i lunęło z nieba tak że po kolejnych paruset metrach nie miałem już na sobie nic suchego. Zawróciłem i pojechałem się suszyć... szkoda.
Kategoria 0-50 km, samemu


Dane wyjazdu:
37.67 km 0.00 km teren
01:30 h 25.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

nocna krucjata :-)
Do

Piątek, 28 listopada 2008 · dodano: 28.11.2008 | Komentarze 2

nocna krucjata :-)
Do pracy nie mogłem jechać na rowerze ze względu na spotkanie "po" pracy, a ostatnio przyjeżdżałem brudniejszy niż ustawa przewiduje (czytaj: przypominałem jakieś cętkowane zwierze:)
Wieczorem jednak nie wysiedziałem w domu i wyruszyłem tuż przed 20 na przejażdżkę.
Trasa:
Dom - Bieruń - Arge (pompowanie powietrza) - Bojszowy - Jedlina - Wola -Bojszowy - Dom.
v-max 34,81 km/h
Pierwszzy raz jechałem z mp3 na uszach, całkiem fajnie się jechało:-) a przynajmniej trochę słuchawki extra grzały. Niestety bateria padła po niecałej godzinie jazdy.
Warunki niezłe, zimno (Tiger mi w butelce zamarzł) ale bez jakiegoś uciążliwego wiatru. Przeszkadzało mi tylko moje tylne koło, które ma gdzieś 0,5 cm luz na piaście. Muszę to jutro z rana zrobić, bo bez tego nie uda mi się dojechać na ognisko u Kosmacza. Tzn dojechać dojadę, ale będę cały spocony, bo koło obciera raz z jednej raz z drugiej strony tarczą o klocki, a jako że nie mam pro ciuchów rowerowych to zaraz jestem mokry.

BTW. Sigma jest strasznie miękka. Po powrocie do domu mi spadła i znowu muszę ją kleić... chyba 3 czy 4 raz ten licznik sklejam, a naprawdę mnie zaliczył żadnej poważniejszej gleby.

A teraz czas na moją drugą, trochę zapomnianą ostatnio miłość...




Dane wyjazdu:
15.98 km 0.00 km teren
00:45 h 21.31 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

do pracy i z powrotem,

Czwartek, 27 listopada 2008 · dodano: 27.11.2008 | Komentarze 0

do pracy i z powrotem, z przejazdem koło shella gdzie chciałem napompować opony ale niestety kompresor wyłączony. pod wieczór musiałem jechać na zakupy i nici z jeżdżenia... teraz jeszcze idę tylną przerzutkę ustawić.
Kategoria 0-50 km, samemu


Dane wyjazdu:
11.84 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

serwis roweru - jedyna trasa

Środa, 26 listopada 2008 · dodano: 27.11.2008 | Komentarze 4

serwis roweru - jedyna trasa którą dzisiaj zrobiłem była na myjnię przed rozpoczęciem serwisowania.
lista była długa i sporo zostało jeszcze do zrobienia... ale jest 0:30 i chcę iść spać
dzisiaj zrobione:
1) wymiana klocków z przodu
2) czyszczenie i konserwacja hamulców, wymiana płynu hamulcowego
3) podociąganie szprych
4) rozebranie kasety - to co jest pod nią (bembenek?) jest już nieźle wyjechane...
5) smarowanie łańcucha
6) kontrola ramy (czy nie ma małych pęknięć)

na rano zostało ustawienie tylnego koła tak żeby nie tarło, a na później - wyciągnięcie amora i zmierzenie rury sterowej, rozebranie go i przeczyszczenie / przesmarowanie, i trochę innych pierdół...

ostatnie dni 'odpadłem' ze względu własnie na problemy z rowerem. ciągle coś się sypało, a jeszcze w tym tygodniu nie jechałem na nim do pracy... myślę że się to rano zmieni;]
pozdrower dla czytających

foto (nie kupujcie northteców to tak nie skończycie:)


średniej nie wpisuje, bo podczas jazdy koła mi tak tarły że rower z górki się zatrzymywał

Dane wyjazdu:
33.44 km 18.00 km teren
01:46 h 18.93 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

katorga. tyle jednym słowem.

Poniedziałek, 24 listopada 2008 · dodano: 24.11.2008 | Komentarze 3

katorga. tyle jednym słowem.
trasa:
dom-las wygorzele-kostuchna hałdy - kostuchna -wilkowyje - Browar - dom.

Katorga, bo przedni hampel mi się zapiekł i blokował mi koło, tak że po 1 obrocie stawało. Bo przerzutki działąły tylko kilka minut (tylne). Bo moje semi się totalnie ślizgają, a ja spłukalem się na delegacji i czekam na jej rozliczenie.

Wyjątkowo nieprzyjemny dla mnie wyjazd.
max speed (wg licznika): 123,06 km/h

masakra. jak ja to przeżyłem?


Dane wyjazdu:
28.02 km 20.00 km teren
01:38 h 17.16 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

wróciłem! (z zesłania do niemiec)

Niedziela, 23 listopada 2008 · dodano: 23.11.2008 | Komentarze 2

wróciłem! (z zesłania do niemiec)
trasa:dom-os.F-paprocany-os.R-os.C-os.F-dom
v-max 31.07 km/h
warunki: poza porywistym wiatrem na początku, dobre;]

Po pięciodniowej, niechcianej przerwie wsiadłem na rower. Moja pierwsza jazda po śniegu tej jesieni i... fajnie było :-)
większość trasy wrzuciłem w teren, bo drogi w większości były średnio przejezdne.

Radek zaliczył spotkanie z matką Ziemią, mnie ten zaszczyt ominął, mimo że dalej na letnich oponkach pomykałem (semi-slickach:)
Fajnie by było jakby Paprocany zamarznęły w tym roku, po jeziorku pojeździć to też niezła frajda

Jedyny minus zimy to słabe tempo i zamarzający napęd... tylna przerzutka przestała mi działać po 3 km, przednia po 15 zaczęła bulkać ale parę razy przeczyszczona dawała jeszcze radę
parę fotek
na ostatniej dzisiejsza "niespodzianka"















Dane wyjazdu:
15.05 km 0.00 km teren
00:38 h 23.76 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

dzisiaj tylko do pracy i

Poniedziałek, 17 listopada 2008 · dodano: 17.11.2008 | Komentarze 0

dzisiaj tylko do pracy i spowrotem.
po południu brak czasu na jazdę... zaczyna się przymusowy, czterodniowy odpoczynek od roweru.
v-max 41.39 km/h
warunki do jazdy:
rano - bardzo złe
wieczorem - dobre-

Dane wyjazdu:
43.05 km 10.00 km teren
01:39 h 26.09 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

krótka wycieczka z Radkiem

Niedziela, 16 listopada 2008 · dodano: 16.11.2008 | Komentarze 0

krótka wycieczka z Radkiem po zmroku
trasa:
dom-os.F - os Z - Paprocany (przejazd lasem) - Kobiór - Gostyń - Wyry - Mikołów - Tychy - dom.
Do Kobióra silny wiatr w twarz, dalej już lepiej się jechało. Kolano "czułem' ale nie przeszkadzało tak mocno jak w ostatnich dniach, naświetlanie działa :)
Na trasie z Wyr do Mikołowa jest fajna górka z której moim zdaniem da się zjechać powyżej 70 km/h w dobrych warunkach

v-max 46.17 km/h